zoltaczka

Kiedy kobieta rodzi pierwsze dziecko, jest nieświadoma wielu rzeczy. Wszystkiego musi się nauczyć, zarówno pielęgnacji, usypiania, czy karmienia dziecka. Często młode mamy kilka dni po porodzie dowiadują się, że ich dziecko ma żółtaczkę fizjologiczną. Czasem wpadają w panikę, bo przecież tak groźnie to brzmi. Czy trzeba się bać? Co to jest żółtaczka fizjologiczna?

Pomimo tego, że żółtaczka fizjologiczna u noworodka brzmi groźnie, z reguły  nie trzeba się jej bardzo bać. Pojawia się najczęściej  u ok 40-60% dzieci które zostały urodzone w terminie, oraz u 80% wcześniaków. Im wcześniej dziecko się urodziło, tym gorszy bywa jego stan kliniczny. Pojawia się wtedy  wyższe prawdopodobieństwo wystąpienia żółtaczki.

Noworodek ma z reguły we krwi ponad 6 mln czerwonych krwinek. Tyle dokładnie jest potrzebnych, aby dziecko będąc w pęcherzu płodowym miało wystarczającą ilość tlenu. Po porodzie, kiedy dziecko jest w stanie samodzielnie oddychać, taka ilość krwinek czerwonych staje się zbędna, wówczas w wyniku większego ciśnienia tlenu, który dociera do krwi w momencie oddychania, erytrocyty dużo szybciej się rozpadają i uwalniają przy tym większe ilości hemoglobiny. Zbiera się ona w wątrobie i powoli zamienia w bilirubinę. Wątroba noworodka jest jeszcze niedojrzała i nie potrafi przerobić takiej ilości bilirubiny, dlatego reszta trafia ponownie do krwioobiegu, co powoduje zabarwienie skóry oraz błon śluzowych. Skóra jest tym bardziej żółta, im większe jest stężenie bilirubiny.

Żółtaczkę najłatwiej i najszybciej można dostrzec, gdy popatrzymy w oczy dziecka- twardówki będą żółtawe. Średnio od drugiej doby życia noworodka poziom bilirubiny rośnie i stopień zażółcenia ciała wzrasta. Maksymalny poziom osiąga się w 4-5 dobie życia. Żółtaczka fizjologiczna trwa ok. 7 dni.  Trochę inaczej jest u wcześniaków, u których dopiero w 4-5 dobie ujawnia się żółtaczka. Trwa ona dłużej- nawet do dwóch tygodni.

Żółtaczkę fizjologiczną leczy się fototerapią, czyli naświetlaniem promieniami ultrafioletowymi. Pod ich wpływem bilirubina traci szkodliwe właściwości. Przed naświetlaniem dziecko  rozbiera się,  ponieważ im większa powierzchnia odkryta ciała, tym szybsze są efekty leczenia. Niezbędne jest osłonięcie oczu opaską lub specjalnymi okularami. Chłopcom zakrywa się jądra. Należy kontrolować ciepłotę ciała dziecka oraz czy opaski się nie zsunęły. Zalecane jest również co ok 4 godziny  przemywanie oczu roztworem NaCl. Najlepiej jest ograniczyć wyjmowanie dziecka z inkubatora do niezbędnego minimum.

Nowością jest przeprowadzanie fototerapii w domu. Oferuje to Specjalistyczne Centrum Medyczne Balu Med. Można tam wypożyczyć lampę neoBLUE do domu. Dzięki temu dziecko może przebywać z mamą  w domu, bez konieczności hospitalizacji. Więcej informacji można znaleźć na stronie  http://balumed.pl/uslugi/fototerapia-w-domu/.